sobota, 16 listopada 2013

|001| Artykuły do rysowania, które używam.


Hej!
Dzisiaj, odpowiem na pytania, które najczęściej dostaje na asku *klik*. Tak jak już wiele razy wspominałam-nie uważam się za eksperta w rysunku, rzeczy które używam znajduje w szufladzie, jednak bądź co bądź mam swoje ulubione artykuły, dla których poświęcam fortunę. Albo kiedyś zacznę poświęcać, jak tą fortunę zdobędę. XD
W każdym razie, nie odpowiadałam na te pytania, bo było ich dużo, powtarzały się i irytowała mnie składnia językowa takowych. Ehe, nadużywanie spacji. Ale oto i jest ta notka, która może coś tam komuś pomoże!
Przy okazji: zdaję sobie sprawę, że wiele osób, które weszły na tego bloga mogą pierwszy raz mieć styczność z moimi postami i nie mieć zielonego pojęcia jak i co rysuję. Odpowiedź kryje się na mym fanpejdżu: klik

1. Czy rysujesz w szkicowniku? Jak tak to jakim?
Czasem rysuję w szkicowniku, ale rzadko. Najczęściej wtedy, kiedy mam zamiar kolorować akwarelami. Posiadam 4 rodzaje szkicowników: A4 na kółkach i taki jak książka + takie same, ale w mniejszym formacie (A5).
Szkicownik to fajna i przydatna rzecz, kiedy gdzieś idziesz, podróżujesz i tak dalej. Jeśli wolisz rysować w domu, daj sobie spokój z takim (drogim niestety) kombinowaniem. Lepiej kupić rydze papieru za 10 zł, która ma o wiele więcej kartek-no i oczywiście o wiele wygodniej się rysuje. Przynajmniej dla mnie, bo oczywistą oczywistością jest to, iż jest to indywidualna sprawa, co będzie dla ciebie wygodniejsze. Dlatego nie zniechęcam Cię do zakupu szkicownika. Spróbuj, a sam stwierdzisz co jest dla ciebie lepsze.
Szkicowniki można kupić w sklepach plastycznych, od 20 zł do 30, a może i nawet więcej. Wszystko zależy od RODZAJU kartek, a nie ilości.



2. Jakie używasz kredki i jakie polecasz?
Ostatnio używam tylko i wyłącznie kredek bambino. Grubych, chociaż i świecowe czasem wpadną mi w łapki. Kredki "Bic" również dobre-i pod względem ceny i pod względem korzystania. Z droższych zabawek z czystym sercem polecam kredki firmy Mondeluz. Na rynku znajduje się duży wybór kolorów, a jeśli ktoś chce zacząć swoją przygodę z akwarelami-te kredki również są świetnym wyborem. Kiedyś miałam też kredki tej firmy, jednak były one bardzo wąskie i łatwo się łamały. Niestety, nic więcej w kwestii kredek nie umiem powiedzieć. To również zależy od tego co chcesz kolorować, ale myślę że to oczywiste. Jeśli potrzebujesz coś do kolorowania komiksu, to bambino jest świetnym, świetnym wyborem.




3. Jakie polecasz książki dla początkujących?
Nie polecam. Sztuka to praktyka, a nie regułki, tłumaczenia i 'krok po kroku'. Moim zdaniem, aby mieć własną kreskę i zachować swą kreatywność, do wszystkiego trzeba dojść samemu.
Jednak przyznaję, jest parę wyjątków i są książki o rysowaniu, do których chętnie wracam.
Są to książki nie mające nic wspólnego z mangą, gdyż jeszcze nie natrafiłam na mangowy poradnik z ładną kreską. ;) Bardziej dotyczą one kreskówkowych stylów. Są nie tylko praktyczne ale i ciekawie wykonane. Mowa tu o "ABC Rysowania" i "Kurs rysowania postaci z kreskówek''. Jeśli chodzi o teorię i poważniejsze zabawy, to bardzo lubię podręcznik widoczny na zdjęciu. 
Mimo wszystko, polecam wam zainwestować w jakiś fajny artbook (zwłaszcza artystów z deviantarta! są najpiękniejsze i wspomagają młodych ludzi!), a jeśli interesujecie się szczególnie rysowaniem ubrań-''historia mody'' to pozycja obowiązkowa. Szczerze mówiąc, ta książka to mój najcenniejszy skarb, kocham ją całym sercem i nie żałuję, tego ile musiałam na nią wydać. (120 zł w gwoli ścisłości)




A teraz bez owijania w bawełnę: wspominając o artbookach i książce poświeconej historii, sugeruję wam, abyście zainteresowali się szerzej tematem oraz znalazli sobie jakieś wzorce! Tak, trzeba samemu ćwiczyć, trzeba być własnym nauczycielem, jednak dobry mentor, oraz porządna wiedza również jest ważna!

4. Co używasz do kolorowania oprócz kredek?
Kiedyś używałam markerów 'promarkers'. Aktualnie zbieram na 'copic'. Jaka jest różnica między nimi? Copic, że tak powiem mają większego 'fejma' wśród fandomu plastyków. Promarkery są zrzucane na drugi plan, chociaż są trochę tańsze i łatwiej je dostać w sklepach plastycznych. Czy słusznie copic są bardziej faworyzowane? I tak i nie. Promarkery są bardzo trwałe, mamy do wyboru bardzo, bardzo dużo kolorów, jednak to co bardziej wszystkich przekonuje do 'copic', to ich pędzelkowata końcówka. Jest genialna! Można dzięki niej uzyskać świetny efekt, jednak nie warto tak ignorować promarkerów-one również są świetne. Proponuję wypróbować markery obu firm, by zdecydować samemu, który z nich ma to ''coś''.


^oba kolory narysowane dolnymi końcówkami. Różnica
jest bardzo widoczna, nieprawdaż? 


5. Czym rysujesz?
Rysuję ołówkami: 2B firmy 'pelikan' (po prostu uwielbiam te ołówki!), 2HB firmy 'Staedtler' i bardzo rzadko, ale zdarza się HB 'bic'.
Czasem, kiedy chcę zrobić wyraźniejszy rysunek, lub w czarno bieli używam cienkopisów. Zawsze mają końcówkę 0,5. Ostatnio przypadł mi do gustu żelowy długopis firmy Jell zone-daje taki sam efekt jak cienkopis, nie rozmazuje się i co najważniejsze-jest bardzo tani!


6. Jak używać akwareli? 
Pozwolę sobie w tym miejscu wkleić swą odpowiedź z aska:
Akwarelami się koloruje metodą prób i błędów, żadna notka nie pomoże w tym, a szczególnie zrobiona przeze mnie. Jedyne co musisz wiedzieć to to, że kolory nakłada się warstwami od najjaśniejszych do najciemniejszych, nigdy na odwrót, jeśli masz możliwości to kontury rysunku obrysuj cienkopisem, a przed próbami nałożenia koloru, rozmaż sztywnym pędzlem go na jakiejś kartce. To są jedyne zasady, o ile w ogóle jakieś w malowaniu akwarelami istnieją. Twoim najlepszym nauczycielem, jesteś ty sam. (:



To by było na tyle! Jeśli macie do mnie jakiekolwiek pytania, to o ile zadbacie o nienadużywanie spacji między przecinkami-z wielką chęcią na nie odpowiem. :D 

27 komentarzy:

  1. twój blog jest świetny! bardzo ładnie rysujesz, i mnie motywujesz do tego.
    nie moge się doczekać kolejnej notki!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy rysujesz od postacie od podstaw, znaczy zaczynasz szkielet i potem rysujesz resztę? Bo ja tak nie robię i zaczynam się o siebie martwić, bo wszyscy mi mówią, że dosłownie MUSZĘ tak robić ;___;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy tego nie robię. Czasem rysuje linie na twarzy, by oczy były równe, ale to też rzadko. Idę na żywioł. :D Jeżeli sama czujesz, że nie chcesz rysować tych głupicz szkieletów, to tego nie rób! :3

      Usuń
    2. http://3.bp.blogspot.com/-Zfgv_bIrfvU/UoU-98EubkI/AAAAAAAAAyo/QXo78eZMonA/s1600/P1040882.JPG no bo chyba nie wygląda to najgorzej? ;w;

      Usuń
    3. No nie jest źle, widzę duży potencjał, jednak to co zdecydowanie bardzo mnie razi, to sztywność póz. Nie bój się rysować bardziej skomplikowanych rzeczy, od zwykłego stania. Uwierz mi, warto, nawet jak najpierw będzie to z początku śmiesznie wyglądać. c:

      Usuń
    4. Boli mnie fakt, że oceniłaś jakie pozy rysuję po jednym obrazku, ale ok :D http://2.bp.blogspot.com/-NWQ_EdoOA7c/UjdmmBR620I/AAAAAAAAAkM/hoRn4PQh3wA/s1600/P1040408.JPG na przykład coś takiego? @3@

      Usuń
    5. Kochana, wysyłasz jeden rysunek, to mam prawo tak pomyśleć. ;) Zwłaszcza że wiele osób ogranicza się właśnie do tej pozy.
      Tak, bardzo ładnie narysowane. :D

      Usuń
    6. To mam cały folder wysłać? XDD
      Dziękuję <3 *ukłon, ukłon*

      Usuń
    7. Nie, ale 3 rysunki to już by było lepiej XD

      Usuń
    8. To zaszczycę Cię moim pięknym 86 @33@
      http://4.bp.blogspot.com/-CRDikeOK3Pk/UnFUIppG4bI/AAAAAAAAAxs/NMgpUb6alh0/s1600/P1040699.JPG

      Usuń
    9. No bardzo ladnie, o ile nie przerysowywane. ;;

      Usuń
  3. Fajnie, że postanowiłaś założyć takiego bloga i doradzać w rysunku. Lajkując twój fanpejdż, czytając bloga i oglądając twoje prace, od razu można stwierdzić, że jesteś naprawdę życzliwą i oryginalną osóbką :)
    Przeczytałam przed chwilą twój post motywacyjny o rysunku. Ogółem mówiąc, zgadzam się z tobą w wielu kwestiach, jakie tam poruszyłaś. Nic nie osiągnie się bez ciężkiej pracy, samozaparcia i regularnych ćwiczeń. Mimo to nie byłabym taka pewna o osoby z wrodzonym talentem do rysowania. Napisałaś, że "rysowanie to taka specyficzna dziedzina, do której wystarczy tylko zapał". W dużej mierze masz rację, ale moim zdaniem potrzeba jeszcze tej "wrodzonej smykałki". Sądzę, że nie można robić nic na siłę. Osoba, która po prostu takowej nie ma, nigdy nie dojdzie do takiego samego poziomu, co osoba, która ją posiada. Faktycznie, może zrobić pewien progres, udoskonalać się, ale nadal nie będą to prace, które przewyższą osoby z wrodzoną umiejętnością.
    Nie chcę wyjść w ten sposób na niemiłą, ale uważam, że nie powinno się gwarantować tego, że prace każdej osoby mogą być wspaniałe, tylko dzięki ćwiczeniom. Uwierz mi, znam osoby, które chciały i wkładały w coś całe swoje serce, ale i tak w pełni nie mogły złapać tego drygu, a efekt nie był jakiś wyśmienity. Nie oznacza to, że takie osoby krytykuję. Jeśli ktoś lubi rysować i sprawia mu to przyjemność - w porządku. Po co jednak na siłę robić coś, do czego nie zostaliśmy stworzeni? :)
    Mam nadzieję, że chociaż troszeczkę rozumiesz mój tok myślenia.
    Pozdrawiam, ściskam i czekam na następne notki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem o co Ci chodzi i się z Tobą zgadzam. To jest smutna prawda i coś na co nikt z nas nie ma wpływu. Jednak moim zdaniem, każdy kto lubi rysować, już sam fakt że to lubi znaczy iż coś tam w sobie musi mieć. Notka miała również na celu uświadomienia, że lepiej wziąć się za siebie, niż wzdychać do cudzych artów. Nie mniej,bardzo dziękuję za miłe słowa, aż mi się przyjemnie w sercu zrobiło!

      Usuń
  4. Przeczytałam twój post. Trochę rysuje, więc stwierdziłam, że się wypowiem :) Zabrakło mi informacji o ołówkach. Czym się różni H od B. A to ważne w cieniowaniu. Polecam tez jeżeli chodzi o akwarele farbę w tubce! Masz wtedy nieograniczone pole do popisu jeśli chodzi o kolory, a efekt pracy malowanej farbami jest moim zdaniem lepszy od tej kolorowanej kredkami. Warto zwrócić uwagę na pędzle, ja zawsze muszę pomacać włosie przed kupnem :P Powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wyżej napisałam, odpowiadałam na pytania z aska, które się często powtarzały. Ale kiedyś mogę zrobić drugą część i odpowiedzieć na trochę więcej. :D

      Usuń
    2. A no tak, mój błąd -.-" :P Służę radą :P Choć sama rysuje średnio :P (Skoro ktoś wyżej się chwalił swoimi pracami to i ja się pochwalę :P http://yorukachan.deviantart.com/art/otoyomegatari-404443409 )

      Usuń
  5. :3 Nigdy nie udało mi się pokolorować do końca, zawsze coś zchrzanię;p Ale za to uwielbiam ołówki i dziwię się, że tak mało u ciebie ołóweczków ^w^ ja mam całkiem wygodny zestawik z koh-i-noor

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co ty. Ja tonę w ołówkach, mimo tego że używam jeden, aż całkiem zniknie, a jego jedynym śladem istnienia jest gumka. XD

      Usuń
    2. ufff xD A co do szkicownika, też nie lubię, bo spirala przeszkadza mi w rysowaniu, za to noszę za sobą teczkę z blokiem ;3

      Usuń
  6. W wielu kwestiach masz racje, ale napisze z czym sie nie zgodze bo w sumie co do innych rzeczy nie mam nic do powiedzenia.
    Wiec co do szkicownika, moim zdaniem taka ksiazka jest lepszym rozwiazaniem od kartek (szczegolnie, ze te zwykle sa kiepskiej jakosci, papier w szkicowniku jest zwykle o niebo lepszy) i duzo latwiej jest uporzadkowac rysunki.
    Co do ksiazek, masz racje, lepiej jest po prostu cwiczyc, ale jako takie podstawy lepiej znac, takie jak sposoby na dobre proporcje, jak cieniowac itp.
    Moim zdaniem lepiej sie nauczyc czegos z ksiazki a potem pracowac nad swoja kreska ^^ Latwiej zaczyna sie cos z czegos niz od zera.
    Co do markerow copic te sa pod wieloma wzgledami lepsze od zwyklych, nie znam sie za dobrze, ale ostatnio koleznka mi tlumaczyla. @w@ Dobrym przykladem jest chociazby fakt, ze sa to markery do komiksow/mangi. Chociaz jak ktos woli tanie markery to juz ich sprawa, ale ja jednak polecam jednak te drozsze artykuly, nie od poczatku ale na przyszlosc. Nie bez powodu sa drozsze ;w;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, w wielu miejscach podkreśliłam że moje zdanie jest bardzo, bardzo subiektywne i że zdaje sobie sprawę z tego, że dla niektórych rzeczy które są dla mnie lepsze, będą dla nich gorsze.
      Niemniej, dziękuję za opinię! :D

      Usuń
  7. Hej:) nominowałam cię do Liebster Blog Award - mam nadzieję, że odpowiesz na 11 pytań i będziesz miała przy tym trochę zabawy ^w^

    http://shoko-shori.blogspot.com/2013/11/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej. W wolnym czasie postaram się zrobić notkę na ten temat. ;) Dziękuje. c:

      Usuń
    2. ^w^ czekam z wieeeelką ciekawością jak poradzisz sobie z pytaniami :)

      Usuń
  8. Firma kredek akwarelowych, o których piszesz, to nie Mondeluz tylko Koh-i-Noor. Dosyć znana marka. Fajnie wiedzieć, jak interesuje się rysowaniem/malowaniem choćby w najmniejszym stopniu. Albo jakimkolwiek wyższym niż manga, czyli generalnie każdym.
    Czy mój sarkazm jest wystarczająco wyczuwalny?

    Przepraszam, że "wyżywam się" akurat na tobie jako przedstawicielce (z pewnością fascynującego) mangowo-japońskiego świata, ale tak jakoś wyszło.
    PS Twoja "składnia" też nie jest jakaś powalająca.
    PPS Nie praktykujesz odmieniania końcówków (tytuł)
    Pozdrawiam,
    Młoda. Zbyt młoda, żeby się wypowiadać, ale czasem trzeba

    OdpowiedzUsuń